Dobra, tak naprawdę to nie o tym chcę dzisiaj napisać.
Przed "nocowankiem" w szkole wybieraliśmy filmy. Ostatecznie padło na "Nietykalnych" i jakieś kabarety, ale była jeszcze propozycja filmu pt."Podaj Dalej". Dzisiaj nudy w domu, rodzice wyjechali do Grójca... I nagle "Mam pomysł! Obejrzę sobie ten film co nam nauczyciel polecał w szkole." Włączyłam, oglądam...
Szczerze? Gdyby nie wątek miłosny pomiędzy mamą chłopca, a jego nauczycielem, byłby moim ulubionym. Jest to jeden z tych filmów, które trzeba obejrzeć do końca, żeby zrozumieć ich sens oraz głębsze przesłanie. Mogę Wam jedynie zdradzić, że gdy będziecie go oglądać, to film ukazany jest od początku i jakby od końca. Pokazane jest jak chłopiec wpadł na pomysł i jak reporter z odległego miasta doświadczył właśnie takiej przysługi.
Wiem, poplątane to wszystko ale jedno jest pewne. Nie pożałujecie, że go obejrzeliście.
*Tylko podczas seansu miejcie koło siebie chusteczki! Tak na wszelki wypadek ;-)
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
To może jakaś propozycja o czym ma być następny post?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz