Aleksander Doba– polski podróżnik, kajakarz, zdobywca i odkrywca. Dzięki internetowemu głosowaniu na stronie National Geographic zdobył tytuł Podróżnika Roku 2015. Jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent (z Afryki do Ameryki Południowej) wyłącznie dzięki sile mięśni. Dwukrotny Złoty, Srebrny i Brązowy medalista Otwartych Akademickich Mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim.
No, to tyle z suchych faktów. Ale teraz coś ode mnie. Aleksander Doba. Nazwisko może kiedyś obiło mi się o uszy, ale nie przywiązałam do niego większej uwagi.
A teraz, dzisiaj, wystarczyły dwie godziny spotkania autorskiego, żeby stał się moim wzorcem do naśladowania. Zawsze dążył do spełnienia marzeń, nie potrafił się poddać. Pełen werwy, której nie spodziewałam się po prawie 70-letnim mężczyźnie. Opowiadając o swoich wyprawach, zawsze rzucił jakimś żarcikiem, powodując śmiech publiczności. Zawsze wesoły, pełen życia.
Po wszystkim, można było podejść do niego z książką i poprosić o autograf.
Kiedy wreszcie nadeszła moja pora, położyłam ksiażkę na stoliku i na pytanie dla kogo? Odpowiedziałam:
-Dla Oli.
-A kto to? - Zapytał się Pan Doba
- No ja. - Nie byłam pewna, o co chodzi
- No to musimy się odpowiednio przywitać. - Mówiąc to wstał i przytulił mnie. - Jakby była na sali jakaś Aleksandra lub Aleksander, to po autograf idą bez kolejki. - oczywiście nie było nikogo oprócz mnie.
Opuszczałam bibliotekę trzymając w rękach ksiażkę a w głowie pełno wspomnień.
Naprawdę jestem wdzięczna losowi, że mogłam poznać Olka Dobę. Były to najlepsze 2 godziny mojego życia.i
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz